"Travel the world, it's better than the most beautiful dream" – Ray Bradbury

You are reading Półwysep Cooley

Ring of Cooley — jednodniowa wyprawa, po której nie jesteś pewien, czy wróciłeś z tego samego wymiaru

Ravensdale Stone Circle
Czy faktycznie znaleźliśmy się w starodawnym Kręgu Czarownic?

Są wycieczki, po których wracasz z magnesem na lodówkę.

I są takie, po których wracasz z pytaniem, czy przypadkiem nie naruszyłeś lokalnej równowagi między światem żywych a czymś zdecydowanie starszym.

Półwysep Cooley należy do tej drugiej kategorii.

Miał być spokojny dzień.

Kilka widoków.
Krótki spacer.
Może Guinness.
Jak zwykle.

Zaczęło się od neolitycznego portalu starszego niż większość cywilizacji. Potem był kamienny krąg ukryty w lesie, gdzie człowiek automatycznie zaczyna mówić ciszej. Gdzieś po drodze pojawiła się legenda o gigantce, średniowieczne Carlingford, normański zamek, fish & chips i Guinness w ramach badań terenowych.

A później dowiedzieliśmy się, że jedna z najważniejszych irlandzkich legend opowiada o wojnie wywołanej przez… byka.

Na deser przeszliśmy z Piotrem przez portal do zaświatów.

Tam i z powrotem.

Przynajmniej tak nam się wydaje.

Bo jeśli Irlandia ma swoje wielkie słynne trasy…

To Cooley jest jej najbardziej podejrzanym, niedocenianym pierścieniem.

I szczerze?

To może być najlepsza jednodniowa wyprawa na całej wyspie.

„Jeśli Irlandia składa się z małych wielkich przygód, Cooley jest jednym z jej najlepiej ukrytych pierścieni”.

Odkrywaj z Nami

Share