Podziel się

Hidden Village of Galboly – kamienny sekret nad morzem, o którym mało kto mówi.

Hidden Village of Galboly – wioska, która zniknęła etapami

Hidden Village of Galboly

Nowi lokatorzy. Czynsz płatny w widokach

Przy trasie A2, między morzem a surowym zboczem hrabstwa Antrim, znajduje się miejsce, które wygląda jakby świat o nim, zapomniał. Kilkanaście kamiennych domostw, ruiny zabudowań gospodarczych i ścieżka prowadząca w górę, gdzie wiatr ma swoje zdanie.

To właśnie Hidden Village of Galboly.

I tak – oczywiście weszliśmy.

I tak – oczywiście „zasiedliliśmy” jedną z ruin.

I tak – oczywiście ktoś już planował remont.

Gdzie znajduje się Galboly?

Hidden Village of Galboly

Szlak nad wioską – tu zaczyna się prawdziwa przygoda

Wioska leży przy słynnej trasie A2 (Antrim Coast Road), w pobliżu Garron Point. Dojście prowadzi przez bramę na teren prywatny – warto zachować szacunek i zostawić drobny datek, jeśli skrzynka jest dostępna.

Podejście jest krótkie, ale kamieniste. Po kilkunastu minutach wyłania się kamienny amfiteatr ruin.

Historia Galboly – od społeczności do samotności

Hidden Village of Galboly

Tu ktoś kiedyś gotował. Dziś tylko echo

Galboly było tzw. „clachan” – niewielką, rozproszoną osadą rolniczą. W najlepszym okresie liczyła około 10 domów.

W połowie XX wieku wioska zaczęła pustoszeć. Przyczyn było kilka:

  • izolacja i trudne warunki życia
  • zmiany gospodarcze i odpływ ludności
  • brak infrastruktury i nowoczesnych udogodnień

Według dostępnych przekazów społeczność jako taka wygasła do lat 60. XX wieku. W 1962 roku Robert Gibson miał być ostatnim rolnikiem zamieszkującym Upper Galboly.

Jednak inne źródła wspominają, że samotny mieszkaniec – mnich związany z klasztorem w Portglenone – miał żyć tam aż do 2013 roku.

Galboly nie zniknęło nagle. Ono po prostu gasło powoli.

Legenda o „robber’s village”

Hidden Village of Galboly

Pierwsze spojrzenie na Galboly – kamień, cisza i wiatr

Mówi się, że Galboly bywało nazywane „wioską rzezimieszków”. Podróżni przemierzający dawną drogę wzdłuż wybrzeża mieli czasem „tracić” drobne przedmioty.

Czy to fakt?

Czy lokalna legenda podlana whisky?

Nie wiemy, ale brzmi dobrze przy zachodzie słońca.

Szlak nad wioską – czy naprawdę istnieje?

Tak.

Hidden Village of Galboly

Widok, dla którego warto było podejść

Za ruinami biegnie ścieżka prowadząca w górę, w kierunku grani i formacji znanych jako „The Pinnacles”. Trasa ma około 5–6 km w wariancie pętli i daje spektakularne widoki na Morze Irlandzkie.

Jeśli sama wioska to przystawka, to szlak nad nią jest daniem głównym.

Jak przygotować się na wizytę?

  • buty trekkingowe (kamienie bywają zdradliwe)
  • kurtka przeciwwiatrowa
  • woda
  • szacunek do miejsca (to nie park rozrywki)

Ruiny są fotogeniczne, ale kruche. Zostawmy je następnym włóczęgom.

Dlaczego warto odwiedzić Galboly?

Bo to miejsce uczy pokory.

Bo pokazuje, jak wyglądało życie bez prądu i Wi-Fi.

Bo daje widoki, które konkurują z pocztówkami.

Bo pozwala przez chwilę poczuć się jak odkrywca.

A my?

My oczywiście wrócimy.

Hidden Village of Galboly-Galeria

Jedziesz A2. Widzisz bramę. Myślisz „na chwilę”. Godzinę później siedzisz w ruinach Hidden Village of Galboly i zastanawiasz się, czy da się żyć bez prądu. Opuszczona wioska w hrabstwie Antrim zniknęła etapami – ostatni rolnik w latach 60., a według niektórych przekazów samotny mieszkaniec trwał tu aż do 2013 roku. Kamienne domy, legenda o „robber’s village” i szlak nad klifami z widokiem na morze. Takie miejsca przypominają, że świat kiedyś był prostszy. I trudniejszy jednocześnie.


Podziel się