BITWA NAD BOYNE BEZ SPINY
Część III – Od Limerick do Orange Order
Wstęp
1 lipca 1690 roku nad rzeką Boyne armia Wilhelma III pokonała wojska Jakuba II. Dla wielu osób właśnie tutaj kończy się cała historia.
Problem w tym, że wojna nie skończyła się wraz z zakończeniem bitwy.
Jakub II uciekł do Francji, ale jego zwolennicy nadal kontrolowali znaczną część Irlandii. Przed obiema stronami pozostawał jeszcze rok walk, oblężeń i politycznych decyzji, które na długie dziesięciolecia zmieniły losy wyspy.
Jeżeli pierwsza część opowieści wyjaśniała, dlaczego doszło do bitwy, a druga jak przebiegało starcie nad Boyne, to tym razem spróbujemy odpowiedzieć na inne pytanie.
Co właściwie zostało po zwycięstwie Wilhelma III?
Bitwa wygrana, wojna trwa dalej
Choć zwycięstwo Wilhelma nad Boyne miało ogromne znaczenie polityczne i psychologiczne, nie zakończyło wojny.
Jakobici nadal utrzymywali silne pozycje w zachodniej i południowej Irlandii. Wiele miast pozostawało wiernych Jakubowi II, a jego armia wciąż była zdolna do prowadzenia działań wojennych.
W praktyce Boyne okazało się początkiem końca kampanii, a nie jej zakończeniem.
Przez kolejne miesiące obie strony przygotowywały się do decydującego starcia.
Aughrim – prawdziwy punkt zwrotny
Jeżeli Boyne było najbardziej znaną bitwą wojny, to wielu historyków za jej najważniejsze starcie uważa bitwę pod Aughrim.
12 lipca 1691 roku armia jakobicka została tam niemal całkowicie rozbita.
Straty były ogromne, a śmierć głównodowodzącego wojsk Jakuba, markiza de St. Ruth, doprowadziła do załamania obrony.
Po Aughrim szanse na odwrócenie losów wojny praktycznie przestały istnieć.
To właśnie dlatego część badaczy twierdzi, że militarne znaczenie Aughrim było większe niż samego Boyne.
Limerick i koniec wojny
Ostatnim wielkim aktem konfliktu było oblężenie Limerick.
Miasto już wcześniej odparło atak wojsk Wilhelma, zdobywając przydomek „The City of the Broken Treaty” w późniejszej tradycji irlandzkiej.
W 1691 roku sytuacja była jednak zupełnie inna.
Po klęsce pod Aughrim obrońcy zdawali sobie sprawę, że dalszy opór nie ma większych szans powodzenia.
3 października 1691 roku podpisano Traktat z Limerick.
Formalnie kończył on wojnę wilhelmińską w Irlandii.
Traktat, który do dziś budzi emocje
W teorii porozumienie miało gwarantować irlandzkim katolikom określone prawa oraz możliwość zachowania części dotychczasowej pozycji społecznej.
W praktyce wiele zapisów traktatu było później interpretowanych bardzo wąsko lub stopniowo ograniczanych przez kolejne akty prawne.
Dlatego w irlandzkiej pamięci historycznej Traktat z Limerick często pojawia się jako symbol niespełnionych obietnic.
To jeden z tych dokumentów, których znaczenie wykracza daleko poza samą treść podpisanych artykułów.
Flight of the Wild Geese
Jednym z najbardziej znanych skutków zakończenia wojny był exodus tysięcy irlandzkich żołnierzy.
Na mocy porozumienia część armii jakobickiej mogła opuścić kraj i udać się do Francji.
Wydarzenie to przeszło do historii jako Flight of the Wild Geese – Odlot Dzikich Gęsi.
Przez następne dziesięciolecia tysiące Irlandczyków służyło w armiach Francji, Hiszpanii, Austrii czy innych państw europejskich.
Dla wielu irlandzkich nacjonalistów stało się to symbolem utraconej szansy i emigracji wymuszonej przez historię.
Nowy porządek
Po zakończeniu wojny władzę polityczną i gospodarczą na wyspie coraz wyraźniej przejmowała protestancka elita związana z Koroną.
Historycy określają ten okres mianem Protestant Ascendancy.
Nie oznaczało to, że wszyscy protestanci byli bogaci, a wszyscy katolicy biedni.
Oznaczało jednak, że dostęp do wielu stanowisk, urzędów i wpływów był znacznie łatwiejszy dla jednej grupy niż dla drugiej.
W kolejnych latach pojawiły się również tzw. Penal Laws, które dodatkowo ograniczały możliwości polityczne i społeczne katolików.
To właśnie w tym okresie zaczęły powstawać odmienne pamięci historyczne, które do dziś można odnaleźć po obu stronach społeczności Irlandii Północnej.
Dlaczego pamięć o Boyne nie zniknęła?
Można by przypuszczać, że po stu latach od bitwy mało kto będzie o niej pamiętał.
Stało się jednak coś odwrotnego.
W XVIII wieku pamięć o zwycięstwie Wilhelma III zaczęła nabierać coraz większego znaczenia symbolicznego.
Dla jednych była przypomnieniem obrony protestanckiej monarchii.
Dla innych symbolem utraty wpływów i początku nowego porządku.
Bitwa powoli przestawała być wydarzeniem historycznym, a stawała się częścią tożsamości.
Battle of the Diamond i narodziny Orange Order
Pod koniec XVIII wieku napięcia między lokalnymi społecznościami protestanckimi i katolickimi w hrabstwie Armagh zaczęły narastać.
Region był gęsto zaludniony, a konkurencja o ziemię, pracę i wpływy często prowadziła do konfliktów.
21 września 1795 roku w pobliżu miejscowości Loughgall doszło do starcia znanego dziś jako Battle of the Diamond.
Nie była to wielka bitwa w stylu Boyne czy Aughrim. Było to lokalne, ale bardzo znaczące starcie pomiędzy protestanckimi grupami Peep o’ Day Boys a katolickimi Defenders.
Po zwycięstwie strony protestanckiej część uczestników spotkała się w pobliskiej gospodzie i zdecydowała o utworzeniu nowej organizacji.
Tak narodził się Orange Order.
Nazwa nawiązywała bezpośrednio do Wilhelma Orańskiego, zwycięzcy spod Boyne.
Dla członków organizacji wydarzenia z 1690 roku stały się symbolem lojalności wobec Korony, protestanckiej tożsamości oraz pamięci historycznej przekazywanej z pokolenia na pokolenie.
Właśnie dlatego droga od Boyne do współczesnych obchodów The Twelfth prowadzi nie tylko przez pola bitewne XVII wieku, ale również przez niewielkie skrzyżowanie dróg w hrabstwie Armagh sto lat później.
Włóczęgowskie ognisko 🔥
Bitwa nad Boyne trwała jeden dzień.
Jej skutki trwały przez kolejne stulecia.
To po niej przyszły Aughrim, Limerick, Flight of the Wild Geese, Protestant Ascendancy i narodziny Orange Order.
Dla jednych był to triumf.
Dla innych początek trudnego okresu.
Jedno pozostaje jednak bezdyskusyjne.
Niewiele bitew stoczonych ponad trzy wieki temu nadal wywołuje tak wiele emocji jak starcie nad Boyne.
W następnej części
W następnym odcinku sprawdzimy, jak pamięć o Wilhelmie III i Bitwie nad Boyne zamieniła się w parady, bonfire i obchody znane dziś jako The Twelfth – jedno z najbardziej charakterystycznych wydarzeń współczesnej Irlandii Północnej.
Odkrywaj z Nami
