Irlandia - Zielona Wyspa Legend i Zamków
Gdybym miał Wam doradzić, w jaki sposób zwiedzać zieloną wyspę to doprawdy miałbym bardzo duży problem. Irlandia jest trochę jak Ring of Kerry tylko w mega skali. Włóczędzy jak to włóczędzy, dopracowywaliśmy swój sposób przez dłuższy czas. No i tak popełnialiśmy dużo błędów z tym związanych. Błąd pierworodny to jest matka i ojciec wszystkich błędów. Robisz listę miejsc i zaliczasz. Twój największy grzech przy zwiedzaniu Wyspy i to niezależnie od jakiej części.
Wyobraź sobie, że masz listę:
- Punkt A
- Punkt B
- Punkt C
- etc.
Jedziesz samochodem i co widzisz? Punkt A morze, B klif, C ruiny, ale wiesz co Ci, umyka? Wszystko, co jest pomiędzy. Najciekawsze zakątki Irlandi to nie są te konkretne punkty, ale ich okolice, ich historia i ich znaczenie dla lokalnej społeczności a co za tym idzie także dla Ciebie.
W tej części więc przedstawimy Wam Mini Ringi, i nie nie porównujcie to do Ring of Kerry czy Ring of Dingle. Bo każdy przedstawiony Ring będzie miał swoją historię i swój osobny charakter.
Zaczynamy ...
Ring of Cooley
Półwysep Cooley, położony pomiędzy Carlingford Lough a górami Cooley, jest jednym z tych miejsc, które wielu ludzi mija w drodze do czegoś „większego”.
I to jest błąd.
Bo to właśnie tutaj mitologia irlandzka miesza się z historią tak skutecznie, że czasami sam nie wiesz, czy właśnie czytasz kronikę, legendę czy scenariusz do bardzo dziwnego odcinka Netflixa.
